Właśnie wróciłem z kina. Ale…

Właśnie wróciłem z kina. Ale to była tragedia, najlepsze jest to że nie dostaliśmy żadnej konkretnej walki na miecze, a jak już była to machanie kijami bez celu. Jak szanowałem zawsze Williamsa za muzykę to tu dał totalne gówno. Sala kinowa wystrzeliwala śmiechem w tych niby najbardziej poważnych momentach, az sam byłem zdziwiony. Jakby porównywać malandorianina i nowa sage to jakby oglądać kompletnie dwa różne filmy w innych uniwersach. I najlepsze jest to, że ze był to niby ten koniec sagi skywalkerow bez najważniejszego czyli ANAKINA.
Jestem mega zawiedziony i wk*rwiony. Nikt do tych filmów z nowej sagi nie wróci za parę lat jestem tego pewien, sam myśląc o obejrzeniu tego jeszcze raz zbiera mi się na wymioty.
#starwars #gwiezdnewojny #film