#sepecharecenzuje Kobiety…

#sepecharecenzuje Kobiety mafii 2

Papryk Vega mnie nie zawiódł – po Botoksie, który był chyba najgorszym polskim filmem ostatnich 5 lat, Kobiety mafii 2 rozłożyły mnie na łopatki i nie pozwoliły wstać pod ciężarem fabularnego i aktorskiego szamba.

+absolutnie jedyny plus – cameo przeklinającego Bercika i… Jaglak

No, a teraz minusy…

-to chyba kwestia scenariusza albo morale na planie, ale u takiego QT każda miernota gra jakby od tego zależała jej cała kariera, a znów u Vegi każdy, ku@wa każdy polski aktor staje się najgorszym drewnem
-co za absurd, połowa dialogów jest po angielsku, i choć to akurat nie wadzi (tym bardziej, że aktorzy mówią łamaną angielszczyzną z ruskim akcentem), tak już kilkanaście minut dialogów po hiszpańsku to nawet zabawna sprawa…
-znowu masa wymuszonej krwi, dupczenia i poje@anego okrucieństwa, ale na mnie – starym wyjadaczu – sceny piłowania zębów pilnikiem do drewna już przestały robić wrażenie. Vega, co ty kutwa wiesz o scenach gore, ciulu…
-klasycznie przydałyby się napisy – kwestii miernot aktorskich jak zwykle nie da się zrozumieć za pierwszym razem
-agnieszka dygant wciąż jest serialową Nianią, a tu ze swoim pociesznym ryjcem udaje szefa mafii i Escobara, co zawsze napawa mnie mieszanką rozbawienia i żenady :3
-reżyser stwierdził, że niestety, ale kobitki mafii powrócą

Co mam powiedzieć, 1/10. Absolutnie najgorszy film, jaki widziałem w tym roku. Wysryw, który nie powinien nigdy zajmować miejsca w repertuarze. Serdecznie odradzam seans. Najbardziej żałuję poświęconego nań czasu, który mogłem poświęcić na sadzenie marchwi chociażby.

#kino #film #dramat #vega #kobietymafii2