Netflix wszystko spłyca -…

Netflix wszystko spłyca – dużo efektów, kolorowo, radośnie, szybko, z akcją, ale bez pomysłu, głębi, kreatywności. „Black mirror” zostało stworzone przez Brytyjczyków, było znakomite, momentami filozoficzne, z klasą, rozmachem, trzymało w napięciu i uwodziło oryginalnością, a to co z tym serialem zrobili Amerykanie to jakaś porażka, jak można było to tak zepsuć. I naprawdę nie żywię urazy, że producenci wspierają LGBT, że lubią czarnoskórych homoseksualistów wpychać gdzie się tylko da, ale jeśli to ma być główny temat serialu, to serial przestaje być o technologii, mamy za to serial dla nastolatek, naszpikowany treścią podprogową, nudny, nijaki. Czy producenci filmowi powinni być polityczni? Nie, bo filmy stają się wówczas produktem na sprzedaż, a nie treścią artystyczną wolną od populizmów. Nie miałabym nic przeciwko Netflixowi gdyby nie był polityczny – z dzisiejszą jego popularnością może kupić sobie każdy film czy serial i go zepsuć. Fajny ten wolny rynek, naprawdę – najbogatsi go sobie zawłaszczają sprzedając jedzenie z rakotwórczymi konserwantami robione na masową skalę, sprzedając nietreściwe, rakotwórcze filmy dla mas. A jaki rozwój koncernów farmaceutycznych! Przecież ktoś nam poseansowe raki czy inne nieprzyjemne dolegliwości leczyć będzie musiał.

#netflix #film #seriale #blackmirror